Jak zarabiać na blogu?

Czasy nastały aktualnie takie, że blogowanie uchodzi za jedną z najprostszych form zarobku. Wielu osobom wydaje się, że każdy może pisać. Ba! W sieci można jednak znaleźć tysiące blogów, które nie cieszą się dużym zainteresowaniem. I choć wydawać by się mogło, że rzeczywiście blogerem może zostać każdy, rzeczywistość pokazuje odwrotny scenariusz. To z pozoru banalne zajęcie, jak się okazuje nie każdemu wychodzi równie dobrze. Co zrobić, by blog nie stał się pamiętnikiem czytanym jedynie przez autora, a zaczął przynosić zyski?

To tylko mity

W Internecie krąży wiele legend na temat gigantycznych zarobków blogerów. Prawda jest jednak taka, że nie wszystkim udaje się osiągać tak zdumiewające wyniki. Spora część blogów właściwie wcale nie przynosi zysków. Ktoś otrzyma wynagrodzenie za recenzję filmu w wysokości 5000 zł, a ktoś inny już jedynie 50 zł. Standardy w tym przypadku nie istnieją. A to kto ile zarobi na danej reklamie, jest zazwyczaj kwestią popularności danej strony.

Temat jest najważniejszy

Blog absolutnie nie jest równy blogowi. Sedno sprawy stanowi oczywiście tematyka. I wcale nie muszą to być TOP trendy tematyczne, o których wszyscy mówią. Gdyby tak było, aktualnie mielibyśmy prawdziwy wysyp portali poświęconych koronawirusowi. Największym zainteresowaniem cieszą się blogi poświęcone jednemu kierunkowi. Oczywiście wątek musi być na tyle rozległy, by pozwolił autorowi rozwijać kolejne koncepty. Trzeba jednak zaznaczyć, że lepiej poświęcić się wybranej kategorii i przyciągnąć stricte zainteresowanych czytelników, niż pisać o wszystkim, ale dla nikogo. Wszechstronność w przypadku blogów nie przekłada się na ich popularność.

Zarabianie to nie wszystko

Podstawowym błędem blogerów jest nastawienie się na zarabianie. Już na etapie ustalania celu pisania, taka strona nie ma szans na przetrwanie. Założeniem blogów jest rozwijanie pasji i dzielenie się nią ze swoimi czytelnikami. Pisanie postów wyłącznie o charakterze promocyjnym, mija się z celem. Co więcej, z pewnością będzie źle odebrane przez czytelników. Taki blog z czasem umrze śmiercią naturalną. Najbardziej popularne blogi łączą przyjemne z pożytecznym. Autorzy regularnie uzupełniają na nich treści raz w formie artykułu sponsorowanego, a innym razem wyłącznie pro idea.  Tylko ci, którzy nie nadwyrężają cierpliwości swoich fanów i odnaleźli złoty środek reklamy, mogą liczyć na ich lojalność.

Spójność tematyczna

Odbiorcy zaglądają na dany blog z konkretnym pytaniem lub chęcią poszerzenia wiedzy. Dlatego tak ważna jest spójność tematyczna strony. Blog poświęcony kulinariom powinien poruszać tylko tego typu wątki. Wrzucanie na niego postów związanych np. z piłką nożną czy koronawirusem, prędzej czy później zniesmaczy czytelników. Bloger nie pisze dla siebie. Nie tworzy pamiętnika. Jeśli myśli o szerokim zasięgu, powinien wziąć pod uwagę potrzeby swoich odbiorców. W ten sposób liczba odsłon strony będzie rosła z miesiąca na miesiąc. Jest to również istotny aspekt dla samych reklamodawców. Dla nich liczy się wiarygodność blogera. Może się on spodziewać zapytań o artykuły sponsorowane czy AdSense jedynie wtedy, gdy content na jego wallu będzie spójny i atrakcyjny.

Możliwości nie brakuje

Artykuły sponsorowane, AdSense czy lokowanie produktu, to jedne z najpopularniejszych form zarabiania na blogu. Oprócz nich, coraz większą popularnością cieszą się afiliacje. To nic innego jak linkowanie usług i produktów oraz pobieranie prowizji za zakup wygenerowany dzięki reklamie zastosowanej w treści. Wielu blogerów wciąż chwali sobie współprace z markami. Stała kooperacja to regularne zlecenia i systematyczny dochód. Na to jednak trzeba sobie zapracować. Firmy podejmują zazwyczaj relację z wybranymi właścicielami blogów.

To tylko przykładowe metody czerpania zysków z prowadzenia bloga. Warto wziąć pod uwagę również powiązanie go z portalami społecznościowymi. Wiele kampanii realizuje się za pomocą Instagrama, Facebooka czy Snapchata. Blogerzy mogą więc poszerzać swoje zasięgi na różnych płaszczyznach. Ważne jednak jest to, by z czasem chęć czerpania zysku, nie przysłoniła im pierwotnego celu pisania. Pasja broni się sama i o ile jest prawdziwa, zawsze będzie na nią popyt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *