Jak poprawnie opisać profil eRzecznika, aby nie budził wątpliwości autentyczności

Każda marka musi zadbać o swój wizerunek, dzięki czemu będzie miała szansę na pozyskanie wiernych klientów, chcących inwestować w ich produkty i usługi. Wszystkie firmy muszą dbać również o pozyskanie kolejnych klientów, dzięki czemu ich zyski nie spadną. W tych wszystkich działaniach pomóc może eRzecznik.

Definicja eRzecznika

Pomimo tego, że tego typu osoby już od dawna występują w każdej branży nie wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z kim mają do czynienia.

eRzecznik to oficjalny przedstawiciel marki, który ma za zadanie działać w obrębie internetu, uczestnicząc w dyskusjach odnośnie firmy, jaką reprezentuje. Jest to najbardziej ogólnikowe pojęcie tej funkcji, które przez wiele osób mylone jest z marketingiem szeptanym. Przez to postać eRzecznika budzi wiele wątpliwości. Dlaczego? Ponieważ opinia publiczna uważa, że taka osoba nie działa jawnie. Należy przyznać, że funkcje takiej osoby oparte są na pewnych zasadach marketingu szeptanego. Jednak są to dwa zupełnie odmienne działania prowadzone w Internecie.

Warunek konieczny

Należy sobie uświadomić, że eRzecznik to osoba jawna. Jeżeli na stronie firmy podane jest, że tą funkcję pełni Jan Kowalski, który z wykształcenia jest… , to należy uwierzyć, że tak faktycznie jest. Wszystkie firmy muszą ujawnić dokładne, podstawowe dane. Tak samo eRzecznik przedstawia się na forum. “Jestem Jan Kowalski i jestem eRzecznikiem (lub np.przedstawicielem) firmy X…”. Oficjalne występowanie sprawia, że ludzie wierzą, iż mają do czynienia z osobą o realnej twarzy i osobowości. Koniecznością jest posiadanie prawdziwego zdjęcia na profilu, dzięki czemu ludziom jest lepiej zwizualizować daną postać.

Opisując eRzecznika na stronie swojej firmy można, a właściwie należy zaznaczyć za co ta osoba jest tak naprawdę odpowiedzialna. Prowadzenie dyskusji, wyjaśnianie wszelkich niedogodności, odpowiadania na maile i wiele innych. Można powiedzieć, że eRzecznik na brak pracy nie narzeka. Może nie zawsze musi “walczyć” z negatywnymi komentarzami. Są jednak inne osoby, które będą miały wątpliwości odnośnie jakości, instrukcji obsługi, itd. Żadnego klienta nie można pozostawić bez odpowiedzi.

Dodatkowo po udzieleniu odpowiedzi na forum lub też w innym miejscu eRzecznik musi zostawić swój podpis. Nie tylko musi on być umieszczony w nicku, ale każda treść musi być zakończona oficjalnym podziękowaniem i podpisem.

Marketing szeptany a eRzecznik

Marketing szeptany to działania prowadzone nie jawnie przy pomocy pracowników z zewnątrz. Z reguły eRzecznikiem jest także osoba z zewnątrz (takie są zalecenia specjalistów), która działa jawnie, do prowadzenia swojej działalności potrzebuje tylko i wyłącznie JEDNO konto. WoMM to nawet kilkaset kont prowadzonych przez jedną osobę. Do tego ten człowiek ma wiedzę powierzchowną, eRzecznik wręcz przeciwnie.  WoMM to to język luźny, swobodny styl bycia, często z wieloma błędami ortograficznymi, gramatycznymi, przepełniony emotikonami. eRzecznik na takie rzeczy nie może sobie w absolutnym wypadku pozwolić. To człowiek, który na forum nie ma koleżanek i kolegów. Ma klientów z którymi musi wejść w  konkretną relację podczas rozmowy okazując im szacunek, kulturalną postawę i pełną powagę.

 

Dobre, JAWNE, opisanie profilu eRzecznika sprawi, że bez problemu uda nam się przedstawić go w sposób jak najbardziej autentyczny, dzięki czemu wzbudzamy zaufanie naszych klientów. Jak widać eRzecznik zawsze działa na korzyść marki.

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *